niedziela, 27 sierpnia 2017

Red roses

  Cześć wszystkim! 
Coraz bliżej końca wakacji, już nawet widać po pogodzie jak się zmienia. Jednak udało mi się skorzystać jeszcze z wolnego weekendu i wyjechać do Wrocławia do rodziny aby trochę odpocząć i złapać słońca na sesję. 

Miała być Pergola, miał być Ogród Japoński i lipa.. Pogoda nam nie zbyt dopisała, sobota była nie tyle co brzydka ale bez słońca, siedzą na tarasie musiałam mieć bluzę zarzuconą na siebie bo inaczej się nie dało. W niedzielę pojawiło się trochę słońca, jednak niestety mieliśmy już ten dzień zaplanowany. Zamierzamy kupić nowy samochód i byliśmy umówienie aby kilka obejrzeć. Udało mi się tylko poświęci 2h na zakupy i wybrać się do Galerii Grunwaldzkiej. Szału nie zrobiłam, zaledwie jedna sukienka i bluzka ale i tak cieszyłam się ze spólnego czasu z mężem :) Synek został z babcią i ciocią w domu a my mogliśmy trochę się zrelaksować. Były lody, wspólny spacer a nawet szukanie się po galerii :) 

Wszystko miałam  przygotowane do sesji, tylko ani pogody ani miejsca nie było. Siedząc na tarasie, popijając ciepłą herbatkę, nagle mnie olśniło. Patrzyłam na to co mnie otacza, był to piękny ogród, ciocia bardzo dba o niego. Jak tylko pojawiło się trochę słońca, mąż złapał za aparat i są i one! Zdjęcia! Prawie jakbym była na Pergoli :)

W dzisiejszej stylizacji górują czerwone róże. Znajdują się one na białej, zwiewnej bluzeczce z odkrytymi ramionami,  na białych trampeczkach z siateczki jak i również na głowie w postaci wianka. Pojawiła się również skórkowa torebeczka oraz delikatna bransoletka na nodze.Tą stylizację dobrze i dokładnie zaplanowałam. Dodatkowo zakupiłam czerwony zegarek, z motywem kwiatów. Wszystko dopracowane :) Na szyi zawitał choker również w kolorze czerwonym. Długo zastanawiałam się co założyć na dół i postanowiłam w końcu postawić na zwykłe spodenki jeansowe. 
Co  myślicie o całości? Dajcie znać! 















|BLUZKA-ZAFUL|
|TRAMPKI-ROSEGAL|
|TOREBKA-ROSEGAL|
|CHOKER-ROSEGAL|
|ZEGAREK-ROSEGAL|
|BRANSOLETKA-ROSEGAL|


piątek, 11 sierpnia 2017

Pędzle od GAMISS

Witajcie Kochani!

Już po wakacjach? Pochwalcie się, gdzie byliście i jak je spędziliście :) A może ktoś jest jeszcze przed? U nas jako tako nie było wakacji. Zaczęłam nową pracę, więc ciężko było by o jakiś urlop na początku, dlatego też spędziliśmy bardzo krótki weekend nad naszym Polskim morzem. Teraz szykuje pomału urodziny mężowi, które będą za kilka dni. Długo zastanawiałam się nad prezentem, z czego będzie najbardziej się cieszył, odpowiedź sama przyszła. Dziecko! Tak bardzo chciał mieć drugie dziecko, staraliśmy się już o nie prawie pół roku i musieliśmy przestań przez nową pracę. Po kilku dniach nowej pracy zaczęłam się źle czuć, ciągle byłam senna, spałam ile mogłam, gdzie wcześniej nawet na 5 min nie umiałam zamknąć oczu w dzień. Zrobiłam jeden test, drugi test oba pozytywne. Zarejestrowałam się do lekarza i oto mamy już za sobą 8 tyg. Szczęście męża nie do opisania! Prezent z głowy :)


Dzisiaj jednak przychodzę do Was z recenzją moich nowy pędzelków do makijażu! Zestaw 22 ślicznych pędzli do robię makijażu oczu, brwi i rzęs. Na początku byłam nimi przerażona... tyle różnych rodzai, od tycich po większe, od okrągłym włosiu po płaskim. Cuda! Starałam użyć ich wszystkich. Jeden największy pędzel pozostawiłam do podkładu. 
Lubię testować nowe rzeczy, sprawdzać co mogę z nimi zrobić, a w szczególności pędzelki. Można zdziałać nimi cuda jeśli się tylko chce. Internet uruchomiony, filmiki o makijażu oczu też, teraz nic innego nie robić jak malować :) Muszę sprawić sobie modelkę, bo na sobie czasem ciężko. Dzisiaj niestety post będzie bez makijażu, ponieważ nie mam ostatnio na to czasu. Wstyd się przyznać ale do pracy tylko maluję brwi i rzęsy... Po prostu nie chce mi się o 7 rano z ledwo otwartymi oczami. 
A Wy jaki stosujecie makijaż do pracy/szkoły? Jakie używacie pędzle? Pochwalcie się, z chęcią sprezentuję sobie nowe do testowania :)







Pamiątka z ciąży

Kochani! Tak rzadko ostatnio tutaj bywam, brak nowych postów chociaż wizji i produktów do tego mam mnóstwo. Niestety nie mam na to ani czas...